Rozdział 29
I
znowu zostałam sama. Tylko ja i puste cztery ściany. Jay z Jess
wynieśli się, pewnie siedzą sobie teraz razem spijając słodkie
słówka z ust..ehh.. zazdroszczę im. Miłość to coś wspaniałego,
nie można tego nawet opisać słowami. To coś czego każdy z nas w
życiu pragnie. Pragniemy być kochani, pragniemy kochać. To uczucie
gdy na samą myśl o kimś robi nam się ciepło w okolicy serca, to
oczy które patrzą na nas przy zasypianiu i gdy budzimy się. To
okrywanie kołdrą drugiej osoby w nocy. To ciche pocałunki gdy
druga osoba już śpi. To wspólne rozmowy o wszystkim i o niczym. To
wspólne śniadania w milczeniu przerywane niespodziewanymi
pocałunkami. To martwienie się o kogoś bardziej niż o samego
siebie. To troska, to radość, cierpliwość, czułość. To sex
który jest idealnym połączeniem ciał i dusz. Jak cholernie w tym
momencie brakowała mi kogoś takiego. Do moich oczu mimowolnie
napłynęły łzy. Podkuliłam nogi i oparłam głowę o kolana. Sama
nie wiem skąd ten smutek we mnie. Od zawszę czuję się samotna.
Mam miliony fanów, mam przyjaciół, ale to coś zupełnie innego.
Smutek który teraz czuję to coś czego nawet nie potrafię
dokładnie opisać. To coś co towarzyszy mi od zawsze. Ta samotność
i brak zrozumienie...Nikt nie rozumie tego co czuję.. Nawet ja sama
mam ogromny problem żeby to określić. Miałam chłopaków, ale
żaden z nich nigdy mnie nie rozumiał. Potrafili mnie kochać tylko
wtedy kiedy butelka była już pusta.. Nigdy na trzeźwo...
A może to ze mną jest coś nie tak..
Może to ja jestem jakaś skrzywiona. - Otarłam łzy z policzka.
Potrzebuję kogoś kto będzie mnie
kochał....
-Chris- Przez myśl przeszły mi słowa
które mówił do Denisa.... Zakochuję się?
A może to faktycznie to on jest tym,
którego potrzebuję? Tym który będzie mnie kochał? Tym któremu
oddam się cała i nie zostanę zniszczona...
W mojej głowie panował totalny
mętlik. Z jednej strony blondyn zrobił na mnie już nie raz
ogromnie pozytywne wrażenie, i te jego oczy, jego dotyk.- Poczułam
jak po moim ciele przeszedł dreszcz.
Ale z drugiej strony jeśli znowu mam
zostać skrzywdzona ? Co jeśli on też okażę się tym chłopakiem
który po czasie znudzi się mną i zacznie traktować jak kartę
przetargową?
-Bez sensu to wszystko.- Powiedziałam
na głos potrząsając głową i roniąc jeszcze kilka łez. Jedyne
co teraz przyszło mi na myśl to to że muszę się napić.
Wstałam i powolnym krokiem ruszyłam
do kuchni. Zrobiłam sobie drinka i biorąc szklankę wyszłam z nią
na balkon.
Było już ciemno, światła oświetlały
całe miasto co pokazywało, że nawet nocą tętni tu życie. Upiłam
łyka po czym od razu skrzywiłam się, ale po chwili poczułam
przyjemne ciepło które otuliło mój brzuch.
…
Leżał w łóżku rozmyślając o
brunetce. Gdy tylko przymykał oczy widział jej twarz i te ogromne
oczęta wpatrujące się w niego. Nie mógł pozbyć się z nozdrzy
jej delikatnego zapachu, który doprowadzał go do szaleństwa. Tak
bardzo chciał w końcu być niej tak blisko jak to tylko możliwe.
Po raz pierwszy w życiu czuł coś takiego. Odkąd ją zobaczył to
poczuł pewną bliskość z nią. Chciał się nią zająć, chciał
zabrać całe cierpienie z jej serca i otulić ją swoją miłością.
Chciał żeby w końcu na jej ustach gościł tylko uśmiech. Czuł
że to uczucie coraz bardziej go pochłania, ale z drugiej strony nie
był pewien czy to nie czasem tylko uczucie z jednej strony. Był
pewien że ją kocha, ale nie chciał być tym chłopakiem który
zostaje zagoniony do frendzonu. Nie chciał naciskać na brunetkę,
ale bał się że ktoś w końcu go uprzedzi, z drugiej jednak strony
chciał dać jej czas i pozwolić temu wszystkiemu samemu się
rozwinąć.
Sam czuł jak w jego głowie panuję
ogromny mętlik, lecz jednego był pewny. Chcę brunetki, chcę
poczuć smak jej ust, chce jej pokazać miłość. Chcę być z
nią...
…
Kolejne dni....tygodnie minęły
wszystkim na ciężkiej a czasem nawet bardzo ciężkiej pracy.
Nagrywanie płyty, treningi, wywiady,
promowanie siebie, chłopaków, nagrywanie teledysków. Ciągły bieg
i natłok pracy sprawiał że byłam coraz bardziej wyczerpana i bez
sił. Czułam się przytłoczona tym wszystkim. Kochałam to co
robię, ale od pewnego czasu czułam się jakaś smutna i pusta...
Prasa ciągle nie dawała mi spokoju z Fabianem. Ciągłe pytania i
porównywania mnie do dziewczyn z którymi spał tylko obniżały
moją samoocenę. Jess była zajęta Jayem, Denis pracą, a Chris...
Chris też zajęty był pracą. Managerowie wymagali od nich bardzo
dużo. Tym bardziej nasza wspólna trasa która miała ich
wypromować, wytwórnia postawiła im ogromne wymagania. Kilka razy
złapałam się na tym że tęsknie za nim...wymienialiśmy się
czasem tylko krótkimi smsami i czasem mijaliśmy się w studiu. To
wszystko frustrowało mnie jeszcze bardziej...
-Nikki mogę cię prosić? - Z moich
rozmyśleń wyrwał mnie Marius.
-Jasne.- Odpowiedziałam i weszłam za
nim do jego biura.
-Usiądź proszę.- Usiadłam na
krześle czekając aż przekaże mi to co chce. - Chciałem żebyś
zobaczyła to u mnie.- Wskazał na telewizor który wisiał na
ścianie. Uniosłam jedną brew nie bardzo rozumiejąc jeszcze o co
mu chodzi.
Po chwili jednak wszystko było jasne.
Fabian wypuścił teledysk. Jego piosenka nosiła tytuł „Sorry”.
-Nie ma to jak „Sorry” -Zrobiłam
znak cudzysłowu w powietrzu – z wianuszkiem tańczących lasek.-
Nie kryłam swojego zniesmaczenia.
-Chcesz to jakoś skomentować?
-Tak.- Marius spojrzał na mnie. -
Wypuśćmy „ Look at her now” to będzie moja odpowiedź.-
Powiedziałam pewnie.
-Jesteś pewna?
-Tak. Nie mam siły ani ochoty w inny
sposób tego komentować. Piosenka jest nagrana, teledysk też.
Zróbmy z tego singiel i jednocześnie komentarz do tego wszystkiego.
Poza tym myślę, że takie wypuszczenie znienacka teledysku będzie
świetną reklamą samą w sobie. - Powiedziałam pewnie.
-Też tak uważam, a skoro nie masz
ochoty komentować tego w inny sposób to zrobimy tak jak chcesz.-
Uśmiechnął się na co ja również odwzajemniłam jego gest.
…
Ruda siedziała wtulona w swojego
bruneta. Oboje cieszyli się każdą chwilą którą mogli spędzić
razem. Ich miłość kwitła. Oboje czuli że są sobie przeznaczeni
i to właśnie ze sobą chcą spędzić resztę życia. Połączył
ich sex ale to przerodziło się w coś więcej. Zostali połączeni
ze sobą niezwykle emocjonalnie.
-Miś zobacz.- Ruda włączyła
teledysk swojej przyjaciółki który wyświetlił się jej w
polecanych.
-Wow. - Oboje wycedzili jednocześnie
po czym zaśmiali się.
-Niezła odpowiedź na jego teledysk.-
Powiedział brunet całując Rudą w policzek.
-Ona zawsze wolała odpowiadać muzyką.
- Ruda uśmiechnęła się. Była dumna z przyjaciółki, zawsze ją
podziwiała za jej delikatność i twórczość.
-W sumie to lepszy sposób niż
obrzucanie się w wywiadach śmieciami.
-Masz rację Kochanie. Ale wiesz co,
tęsknię za Nikki. Przez tą waszą ciągłą pracę już nie
pamiętam kiedy widziałam ją ostatni raz.
-Ehh.. nie dziwię Ci się. Z tego co
wiem ona jest mega zapracowana. Nam niestety też nie odpuszczają.
-Wiem Miś, ale co powiesz na kilka dni
odpoczynku?
-Mmmm..tak we dwoje.- Brunet wymruczał
po czym zaczął składać jej całusy na szyi. P o ciele dziewczyny
od razu zaczęły rozchodzić się przyjemne dreszcze a w podbrzuszu
czuła to niezwykłe ciepło które dawał jej tylko Jay.
-Nie Misiu..-wymruczała. - Pamiętasz
to jak chciałam zbliżyć Chrisa i Nikki? - Oderwała się od niego
spoglądając mu w oczy. Brunet pokiwał tylko głową, po czym
chciał wrócić do całowania dziewczyny, lecz ta złapała w dłonie
jego twarz i spojrzała mu w oczy. - Napisz chłopakom żeby
spakowali najpotrzebniejsze rzeczy na kilka dni i że jedziemy
odpocząć, ja napisze do Nikki.
-Co Ty wymyśliłaś?- Spytał
-Oj zobaczysz.- Ruda uśmiechnęła się
podstępnie, po czym skradła szybkiego całusa brunetowi i szybko
wstała chwytając swój telefon by załatwić swój plan.
…
-”Spakuj się na kilka dni i czekaj
na mnie jutro o 9.00. Jedziemy odpocząć mała.
Ps. Teledysk wymiata <3 Love you ;*
„ - Przeczytałam na głos. - Wariatka. - Zaśmiałam się.
-”Dobrze Proszę Pani. Dziękuję <3
Też Cię Love <3
Ps. Jestem ciekawa jak załatwisz to z
Mariusem :D „- Odpisałam śmiejąc się pod nosem
-”O to się nie martw” - Po chwili
dostałam odpowiedź.
-Ehh..szalona. Ale Ruda chyba czyta mi
w myślach. Odpoczynek i reset jest mi potrzebny. Tym bardziej że po
wyjściu teledysku, telefony urywają się, a ja serio nie mam ochoty
nic komentować i tłumaczyć się z czegokolwiek. Najgorsze jednak w
tym wszystkim jest to że Fabian non stop wydzwania. Smsy od niego po
prostu przybierają różne postacie.. Od tych z przeprosinami i
wyznaniami miłości po te z wyzwiskami i groźbami. Ignorowałam to
po prostu bo wiedziałam że szkoda moich nerwów na rozmowę z tym
człowiekiem, poza tym nie chciałam mieć już nic do czynienia z
nim. Jedyne co mi po nim zostało to teksty piosenek i jestem pewna
że po wydaniu całej płyty zdziwi się nieźle.
-Oj zdziwisz się.- Zaśmiałam się
pod nosem myśląc o materiale który nagrałam.
Nie tracąc czasy na rozmyślanie o
moim byłym poszłam się spakować tak jak nakazała mi Ruda.
…
Noc zleciała mi dosyć szybko. Budzik
nastawiłam na 6:00 więc miałam sporo czasu na ogarnięcie się.
Leniwie zwlekłam się z łóżka i poszłam pod prysznic. Po
toalecie i lekkim makijażu, ubrałam się w wygodne szorty i
T-shirt. Gotowa udałam się do kuchni w celu zrobienia jakiegoś
lekkiego śniadania no i oczywiście kawy, bez której ostatnio nie
wyobrażam sobie życia.
W trakcie przygotowywania śniadania
mój dzwonek do drzwi rozdzwonił się. Spojrzałam na zegarek było
dopiero po 7:00, trochę się zdziwiłam że Ruda pierwszy raz w
życiu przyszła przed czasem, no ale może Jay ma na nią taki
wpływ. Bez dłuższego zastanowienia ruszyłam otworzyć jej drzwi.
Nie patrząc w wizjer przekręciłam klucze i otworzyłam drzwi z
uśmiechem.
-Ty?
Cdn...
Jejku nawet nie wiecie jak miło mi się
zrobiło czytając komentarze <3 Nie spodziewałam się że ktoś
tu zajrzy jeszcze, a co dopiero że zostawi komentarz.
Buziaki dla was wszystkich ;*
Specjalne podziękowania oczywiście
dla Marzeny <3 i Alikus <3
Love you <3
Hej kochana :*
OdpowiedzUsuńNie masz za co mi dziękować :-) To ja Ci dziękuję, że nadal piszesz i dzięki temu mogę czytać Twoje cudowne rozdziały :-)
Jeśli chodzi o rozdział to jest on cudny tylko zdecydowanie mógłby być dłuższy, bo za szybko się skończył...
Mam nadzieję, że Nikki będzie już miała spokój z Fabianem po tej odpowiedzi na jego piosenkę i powoli zacznie otwierać się na Chrisa, który jak mocno liczę pokaże jej jak to kochać i czuć się kochanym...
Plan Rudej na wyjazd jest genialny i już się nie mogę doczekać dalszej jego części, mając nadzieję, że wszystko uda się tak jak chciała...
No i ta przeklęta końcówka... Wiesz o tym, że nie powinno się tak kończyć rozdziałów??? To powinno być surowo zakazane!!! Mam cichą nadzieję, że za drzwiami będzie Chris, ale coś czuję w kościach, że jednak to będzie Fabian i to wcale nie będzie miła wizyta, lecz liczę na to, że bardzo się w tym mylę...
Nie pozostaje mi teraz nic innego jak czekać z niecierpliwością na nowy rozdział
BU$KA :-) :*