piątek, 17 lipca 2015

Prolog

Prolog


 

„...Cholerny ból. Czułam tylko to. Moja głowa pulsowała tak mocno że miałam wrażenie że zaraz mi eksploduje. Upadłam na kolana zderzając się z lodowatą posadzką. Prosiłam, błagałam Boga by skrócił moje cierpienia, ale On wydawał się być obojętny na moje łkanie. Spojrzałam na jego zdjęcie które wisiało na ścianie. Uśmiechał się. Jego oczy przypomniały mi o tym wszystkim co przeżyłam. Kolejna fala bólu, ale nie tego fizycznego..to był ten drugi ból, który sprawiał że rozrywało mi serce na pól. Teraz byłam już pewna chcę umrzeć, odejść, zniknąć. Ostatnie co słyszałam to stłumiony huk dobijania się do drzwi, ale nie miałam już siły by krzyknąć.

Zamknęłam oczy. Nic już nie czułam, nic nie widziałam. Ciemność i ulga. Jednak Bóg istnieje, pomyślałam...”

 

 

Wiem krótki, ale taki miał być, miała to być tylko taka mała próbka.

Swoją drogą jestem ciekawa czy jeszcze będę miała jakichś czytelników...

 

Zapraszam również do obejrzenia zwiastuna opowiadania który jest w menu po prawej stronie czyli pod tym linkiem http://otchlan-uczuc.blog.onet.pl/zwiastun/  Jak i tutaj :

Buziaki :*

https://www.youtube.com/watch?v=QJvtusVWVqs

Rozdział 42

  Rozdział 42 Dźwięki perkusji odbijały się echem od ścian hali prób, przerywane od czasu do czasu głosem realizatora, który przez mi...