czwartek, 31 marca 2016

Rozdział 19

Rozdział 19


cats

      

Ostatnie dni były naprawdę ciężkie. Ciągle praca praca i praca. Spędzałam na sali treningowej cały swój czas, ucząc się choreografii. Pierwsza część mojej płyty bowiem była bardzo taneczna więc wymagało to dużej pracy. Na szczęście moi choreografowie i tancerze jak zwykle mnie nie zwiedli. Nie zastąpieni byli oczywiście moi szaleni bliźniacy Tony i Tom, dawali mi tak dużo pozytywnej energii. Jednak najważniejszym wydarzeniem był mój występ na „Wielkim pokazie” który jest organizowany co roku. Najwięksi projektanci prezentują swoje najlepsze kreacje, kilku artystów daje występ, a później jest jedno wielkie after party. Niestety zaproszenie dostał również Fabian, ale za to udało mi się dostać zaproszenia dla chłopaków, będzie też Jess która ma iść po wybiegu aż dwa razy więc chyba jakoś przeżyję ten wieczór.

Właśnie siedzę w szlafroku przed ogromnym lustrem, wokół mnie pełno makijażystów, fryzjerów, stylistów którymi oczywiście dowodzi Denis. Mój kochany Denisek pilnuję bym wyglądała olśniewająco i żeby nie było żadnej wpadki.

-Ok to teraz zostawcie mnie na chwilę samą. - Powiedziałam gdy mój makijaż i fryzura były już gotowe.

-Jak sobie życzysz księżniczko.- Denis dobrze wiedział o co chodzi, puścił mi tylko oczko po czym pogonił wszystkich z garderoby.

Zostałam sama. Przymknęłam oczy, głęboko oddychając i próbując oczyścić swój umysł. Musiałam się teraz skupić tylko i wyłącznie na występie. W myślach odmawiałam krótki pacierz.

-Będzie dobrze.- Usłyszałam przy uchu. Natychmiast otworzyłam oczy i natchnęłam się na wesołe zielone tęczówki i dwa słodkie dołeczki.

-Chris co..

-Cii..- przyłożył mi palec do ust. - To dla ciebie.- Zza pleców wyciągnął bukiet czerwonych róż.

-Dziękuję.- Wzięłam od niego kwiaty i położyłam je na toaletce. - A gdzie zgubiłeś chłopaków?

-Siedzą pod garderobami i gapią się na modelki.- Odpowiedział przewracając oczami.

-Też powinieneś tak robić, w końcu nie często jest okazja na podziwianie sławnych modelek.- Spojrzałam mu w oczy. Zaśmiał się po czym zbliżył się do mnie na bardzo bliską odległość.

-Wolę podziwiać kogoś innego.- Patrzył mi pewnie w oczy, a ja od razu poczułam że moje policzki robią się gorące. Uśmiechnął się do mnie uroczo po czym założył jeden z moich kosmyków za ucho i zbliżył się do niego.

-Powodzenia piękna.- Wyszeptał, a ja na sam dźwięk jego głosu przymknęłam oczy. Później poczułam tylko jak muska ustami mój policzek. Kiedy otworzyłam oczy już go nie było.

Westchnęłam głośno, a do garderoby wpadł Denis.

Spojrzał na mnie mrużąc oczy.

-Co?-Spytałam.

-Widzę coś tu się musiało zadziać.- Powiedział z łobuzerskim uśmiechem.

-Nie wiem o co ci chodzi.

-Masz takie wypieki na policzkach że nawet ta ilość podkładu którą masz nie maskuje ich.- Wskazał na moją twarz na co od razu spojrzałam w lustro.

Faktycznie moje policzki po prostu płonęły. Dotknęłam ich.

-Oj maleńka, ty lepiej chodź się ubierać bo za 10 minut show a ty w szlafroku.- Słowa Denisa od razu wyrwały mnie z tego amoku. Faktycznie za chwilę mój występ a ja w majtkach, no może nie dosłownie bo mam szlafrok, ale przecież na scenę nie wyjdę tak bo mnie zlinczują.

 

Stałam ubrana w czerwone body, na którym była czarna długa koronka, na nogach miałam oczywiście buty na obcasie. Do tego rozpuszczone włosy i czerwona szminka. Czułam się naprawdę seksownie i pewnie. Z głowy wyrzuciłam wszystkie ostatnie wydarzenia związane z Fabianem, nawet przestało mi przeszkadzać to że on gdzieś tam siedzi. W głowie zostały tylko te pozytywne myśli, a szczególnie te zielone oczy i dołeczki. Na samą myśl o tym uśmiechnęłam się pod nosem.

-Dobra 5,4,3,2,1, Show!

Otwierałam pokaz więc na tą okazję wybrałam 3 szybkie piosenki które rozruszają publiczność i gości. Wszystko szło po mojej myśli. Zawsze jak byłam na scenie to albo to byłam ja w 100% albo mówiło przeze mnie moja druga osobowość -ta sceniczna. Tak było tym razem. Zmieniłam się w seksowną i pewną siebie kobietę. Moje alter ego właśnie tak działało, kiedy tylko wychodziłam na scenę byłam zupełnie kimś innym. Moja nieśmiałość i niepewność znikały. Teraz byłam tylko ja i mój mikrofon. Dałam z siebie wszystko co tylko mogłam. Tak samo jak mój cały zespół, któremu byłam ogromnie wdzięczna.

Najlepszą rzeczą jaka wynagradza ci tą całą ciężka pracę którą wkładasz w to wszystko są właśnie uśmiechy ludzi i te gromkie brawa które zebraliśmy po występie. Z ogromnym uśmiechem zbiegłam ze sceny słysząc za sobą jeszcze krzyki i brawa. Byłam w euforii że się podobało i że wszystko się udało.

W korytarzu czekał na mnie cała kadra. Wszyscy mi gratulowali świetnego występu, byłam naprawdę podekscytowana tym wszystkim. Podziękowałam wszystkim po czym weszłam do garderoby.

-To było bombowe kochana.- Rzucił się na mnie Denis.

-Dziękuję.- Dałam mu całusa w policzek. Zaśmiał się.

-To co teraz robimy cię na bóstwo?- Uniósł brwi.

-Jeśli się da.

-Siadaj.- Wskazał na fotel.

 

To były szybkie poprawki. Denis poprawił mi tylko makijaż, włosy i pomógł założyć sukienkę, która była dosyć prosta. Czerwona sukienka na cienkich ramiączkach, dopasowana a u dołu rozkloszowana. Była dosyć krótka bo sięgała mi do połowy uda, do tego miała dość odważny dekolt. Do tego oczywiście szpilki. Ostatni raz spryskałam się perfumami i w eskorcie ochroniarzy poszłam na widownię. Pokaz trwał już w najlepsze. Miałam miejsce w pierwszym rzędzie, na szczęście obok chłopaków. Kilka osób łapało mi za ręce gratulując mi. Kiedy w końcu dotarłam na swoje miejsce, chłopaki przytulili mnie, co było naprawdę miłe z ich strony.

Usiadłam obok Chrisa, który cały czas nie spuszczał ze mnie wzroku.

Spojrzałam na niego unosząc jedną brew do góry.

Delikatnie nachylił się w moją stronę.

-Pięknie wyglądasz.- Wyszeptał na co odpowiedziałam mu uśmiechem, on również się uśmiechnął.

Kiedy na wybieg wyszła Jess zaczęłam klaskać jak szalona, widziałam że patrzy w naszą stronę. Posłała nam buziaka. Wyglądała przepięknie. Długa czarna sukienka podkreślała jej kształty. Spojrzałam w bok, albo mi się wydawało albo najbardziej zainteresowaną osobą był Jay. Patrzył na nią tak jakby..o cholerka czyżby to był on? Ten tajemniczy facet dla którego chce rzucić Alexa...Ojj chyba będę musiała z nią poważnie porozmawiać.

 

Po pokazie wszyscy udali się na przyjęcie, na którym nie obyło się bez reporterów. Szłam obok Chrisa, i już widzę te nagłówki rano. „ Nikki znalazła sobie nowego chłopaka.” bla..bla..bla...

Ale szczerze miałam to gdzieś. Cieszyłam się że jest obok, bo w tym całym tłumie reszta chłopaków się rozpłynęła, Rudej też nigdzie nie widziałam i gdyby nie blondyn pewnie sterczałabym tu sama.

-Idę po coś do picia.- Powiedział Chris na co kiwnęłam mu tylko głową.

Stałam sobie spokojnie obok ściany, na uboczu z daleka od tych wszystkich ludzi gdy nagle poczułam dosyć mocne szarpnięcie za rękę. Odwróciłam się.

-Fabian?

-Nikki, proszę cię wróć do mnie..Ja przepraszam cię, nie zrobię tak już więcej, obiecuję..tylko wróć do mnie..Przez to wszystko straciłem kontrakty..ii..

-Co?! Chyba jesteś śmieszny..nie wrócę do ciebie.- Na moje słowa chłopak złapał mnie mocno za nadgarstek i ścisnął.

-Musisz do mnie wrócić i wrócisz rozumiesz!- Powiedział przez zęby coraz mocniej ściskając moja rękę.

-Fabian to boli.- Powiedziałam już bliska łez. Widziałam po jego oczach że jest pijany.

-Nie obchodzi mnie to..masz wrócić do mnie! Jesteś moja!- Zaczął mną szarpać.

-Zostaw ją!.- Chris odepchnął Fabiana, tak że tamten wylądował na ścianie. -Spróbuj jeszcze raz ją dotknąć to pogadamy inaczej.- Blondyn trzymał go za koszulę, przyciskając mocno do ściany.

Stałam w kompletnym szoku i nie wiedziałam co mam robić. Miałam tylko nadzieję że nie zaczną się tu bić.

-Chris zostaw go.- Podeszłam do blondyna kładąc mu rękę na ramię. Blondyn spojrzał na mnie.- Nie warto.- Pokiwał głową po czym puścił Fabiana.

-Zapłacisz mi za to.- Wycedził przez zęby po czym odszedł od nas.

-Wszystko w porządku?- Blondyn stanął naprzeciwko mnie patrząc mi w oczy. Spojrzałam na niego po czym pokiwałam tylko lekko głową. Spuściłam wzrok czując jak pod powiekami zbierają mi się łzy. Przymknęłam oczy próbując się opanować. Przecież nie mogłam się tu rozkleić. Przygryzłam mocno wargę, próbując głęboko oddychać, ale czułam że to na nic i zaraz się tu rozbeczę.

-Chodźmy stąd.- Poczułam jak Chris obejmuję mnie ramieniem. Otworzyłam oczy i pozwoliłam mu się prowadzić. Wyszliśmy z sali. Weszliśmy do mojej garderoby która teraz świeciła pustkami. Blondyn zamknął drzwi a ja usiadłam na krześle czując jak łzy same płyną mi po policzku.

-Ej mała nie płacz.- Kucnął przy mnie biorąc moje dłonie w swoje. Pociągnęłam tylko nosem czując że nie umiem tego powstrzymać. - Proszę cię nie płacz...- Jedną dłoń położyła na moim policzku i kciukiem zaczął ocierać moje łzy. - Nie warto przez takiego dupka. - Spojrzałam mu w oczy i wiedziałam że ma rację ale mimo tego łzy i tak płynęły.

-Chris nie znasz go..- powoli wstałam z krzesła, blondyn również się podniósł. - On zrobi wszystko żeby zniszczyć mi życie.- Przygryzłam wargę, ponownie pociągając nosem i spuszczając głowę w dół. Blondyn zbliżył się do mnie na bardzo bliską odległość. Wziął w dłoń mój podbródek i zmusił mnie bym spojrzała mu prosto w oczy.

-Nie pozwolę mu cię skrzywdzić.- Powiedział a ja zamiast się ucieszyć to wybuchłam jeszcze większym płaczem.

- Nie płacz, będę przy tobie.- Blondyn bez uprzedzenia mocno mnie do siebie przytulił. Na początku nie wiedziałam co mam zrobić ale po chwili wtuliłam się w niego.

Chłopak lekko nas kołysał i co chwilę szeptał mi coś miłego. Czułam się tak bezpiecznie w jego ramionach. Przymknęłam oczy a do nozdrzy dostał mi się zapach jego perfum który był po prostu zniewalający. Powoli zaczęłam się uspokajać, a wszystkie nerwy zaczęły gdzieś znikać.

-W porządku już?- Spytał blondyn kiedy mój oddech wyrównał się i przestałam pociągać nosem. Spojrzałam na niego, jejku on ma naprawdę prześliczne oczy. To nawet nie chodzi o kolor tylko o to co w tych oczach można wyczytać. Ta jego troska i opiekuńczość przeplatana z tymi iskierkami.

-Tak.- Wyszeptałam a on szczerze się do mnie uśmiechnął odsłaniając przy tym swoje słodkie dołeczki.

-Chcesz wrócić na przyjęcie?- Spytał na co lekko się skrzywiłam.

-Wiesz jakoś straciłam ochotę na imprezę. - Pokiwał głową po czym spojrzał gdzieś w bok i zamyślił się.

-Mam pomysł..- Szatańsko się uśmiechnął.


Siedziałam w samochodzie ubrana w męską bluzę która zasłaniała moją sukienkę. Włosy miałam schowane pod czapką z daszkiem i kapturem, na nosie miałam duże czarne okulary a na stopach zamiast szpilek zwykłe trampki. Zapięłam swoje pasy, kiedy na miejscu kierowcy usiadł Chris również w okularach i czapce.

Zapiął swój pas po czym uśmiechnął się do mnie i odpalił samochód który stał przy tylnym wyjściu. Zdjęliśmy swoje okulary po czym blondyn ruszył bardzo pewnie. Zgrabnie minął wszystkich paparazzich którzy chyba nawet nie kapnęli się że ja tu jestem. Chris miał świetny pomysł z tym przebraniem. Co do samochodu to nie znam się na markach, ale samochód był czarny, podchodził lekko pod sportowy. W środku panował totalny porządek. Widać było że auto jest nowe. Spojrzałam na chłopaka, prowadził auto z dużym skupieniem, uśmiechnęłam się pod nosem i oparłam głowę o zagłówek.

-To twoje auto?- Spytałam po krótkiej ciszy.

-Nie.- Odpowiedział spokojnie.

-To czyje?- Zmrużyłam oczy.

-Nie wiem, zwinąłem jakieś kluczyki okazało się że pasują do tego samochodu..

-Co?- Zrobiłam wielkie oczy..- Jak to? A może jeszcze mi powiesz że nie masz prawa jazdy?

-Zgadłaś.- Znowu odpowiedział mi totalnie spokojny. Otworzyłam buzię ze zdziwienia, nie wiedząc co mam powiedzieć.

-Oj żartowałem.- Spojrzał na mnie śmiejąc się. - Samochód jest mój, a w schowku są moje dokumenty jak chcesz sprawdzić.

-Chris no! - Szturchnęłam go lekko, przewracając oczami. - Idzie zawału z tobą dostać.- Westchnęłam, na co on znowu zaczął się śmiać.

-A to dobrze czy źle?- Stanął na światłach i spojrzał na mnie. Również spojrzałam na niego.

-Nie wiem.- Odwróciłam się patrząc przed siebie ale kątem oka widziałam że blondyn się uśmiechnął.

 

Zatrzymaliśmy się na dużym parkingu, który o dziwo świecił pustkami. Przed nami rozciągał się ocean i plaża. Spojrzałam na blondyna, a on tylko uśmiechnął się do mnie.

Weszliśmy na plaże, która była puściutka. W powietrzu czuć było tą specyficzną woń wody i piasku. Pod stopami czułam chłodny piasek. Podeszliśmy bliżej wody po czym usiedliśmy przodem do oceanu. Mam tak blisko a tak strasznie dawno nie byłam na plaży. Przymknęłam oczy wdychając to świeże powietrze. Ale kiedy zawiał wiatr poczułam nieprzyjemny chłód, a na moich gołych nogach pojawił się gęsia skórka. Przyciągnęłam kolana do siebie obejmując je rękami.

-Zimno ci?- Spytał blondyn a ja tylko spojrzałam na jego twarz. - Mogę?- Spytał rozkładając swoje ręce. Kiwnęłam delikatnie głową, na co on od razu przybliżył się do mnie i objął mnie ramieniem. Od razu zrobiło mi się cieplej. Spojrzałam na niego posyłając mu uśmiech wdzięczności. Oparłam głowę o jego klatkę piersiową. On delikatnie jeździł swoja dłonią po moim przedramieniu. Oboje siedzieliśmy w ciszy wsłuchując się w szum fal, które uderzały o brzeg.

-Chris.

-Tak?

-Opowiedz mi coś o sobie.

-A co chcesz wiedzieć?

-Obojętnie.

-Hmm..Urodziłem się w Niemczech w Koloni, tam też mieszkałem wraz z rodzicami i siostrą. Od małego uwielbiałem muzykę. Po kryjomu pisałem różne piosenki, w każdej wolnej chwili śpiewałem. Rodzice zauważając to zapisali mnie na chór..hmm później trafiła się okazja, casting do zespołu i udało się. Na początku było ciężko..

-Nie chodzi mi o pracę. Powiedz mi co lubisz,czego nie..- Oderwałam się od niego patrząc mu w oczy. Uśmiechnął się do mnie kiwając głową.

-Oprócz śpiewu, lubię robić zdjęcia, serfować.

-Serio serfujesz?

-Yhymm.- Spojrzał na mnie.

-Też kiedyś próbowałam się tego nauczyć ale nie skończyło się to dla mnie zbyt dobrze.- Wskazałam na swoją teraz już niewielką bliznę na kolanie.

-Może miałaś złego nauczyciela.- Puścił do mnie oczko.

-Możliwe.- Uśmiechałam się.

-Poza tym to lubię też pograć w siatkówkę, zwiedzać nowe miejsca, uczyć się języków. No i nie wiem co mógłbym ci jeszcze powiedzieć o sobie.

-A jeśli chodzi o dziewczyny?- Spytałam a on uniósł jedna brew do góry.- Spotykasz się z kimś? Masz kogoś tam w Niemczech?

Blondyn westchnął, odwracając twarz w stronę oceanu.

-Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj. - Poczułam się niezręcznie.

-Nie, w porządku. Chce ci odpowiedzieć. - Spojrzał na mnie ponownie. - Jeśli pytasz czy mam dziewczynę to nie nie mam. Za nim wstąpiłem do zespołu miałem jedną dziewczynę na poważnie.

-A tak na nie poważnie?- Spytałam za nim ugryzłam się w język.

-Jeśli chcesz porównać mnie do Fabiana to...

-Nie, nie..Przepraszam nie chodziło mi o to.- Przygryzłam wargę, patrząc na niego skruszona, a on tylko się uśmiechnął.

-Jeśli chcesz porównać mnie do Fabiana to nie jestem taki, takie przelotne romanse czy dziewczyny naraz mnie nie interesują. Taki świat mnie nie bawi, a ni nie kręci.

-Rozumiem i przepraszam to było głupie pytanie.- Spuściłam głowę czując się jak dziecko które zrobiło coś złego.

-Nic się nie stało.- Blondyn wziął mój podbródek patrząc mi prosto w oczy. Mimo mroku panującego wokół nas widziałam te iskierki w jego tęczówkach. Widziałam że spogląda na moje usta, a jego źrenice powiększają się. Delikatnie się do mnie uśmiechnął, a odległość między nami robiła się coraz mniejsza. Czułam jak serce bije mi w coraz szybszym tępię a oddech robi się coraz płytszy. Blondyn oparł swoje czoło o moje. Przymknęłam oczy, czując jak robi mi się gorąco. Nasze usta dzieliły milimetry, a ja nie potrafiłam się ruszyć, byłam jak sparaliżowana. W głowie miałam ogromny mętlik, nie byłam pewna czy tego chcę...

Chris westchnął głęboko przesuwając swoją twarz tak że otarł się swoim policzkiem o mój. Jego nos zanurzył się w moich włosach a usta delikatnie dotykały moje ucho.

-Och Nikki..-jęknął cicho a po moim ciele przeszedł dreszcz. Otworzyłam szeroko oczy przygryzając mocno dolną wargę. Chris odchylił się ode mnie spoglądając mi w oczy. Odchylił moje włosy za ucho zatrzymując rękę na moim policzku. Delikatnie kciukiem gładził go patrząc cały czas w moje oczy. Tak mocno zgryzałam swoją wargę że pod językiem wyczułam nieprzyjemny posmak krwi. Chris ponownie zbliżył się do mojej twarzy ale po chwili skierował swoje usta w kierunku mojego ucha.

-Możesz mi zaufać Nikki...Nigdy nie zrobię czegoś czego nie będziesz chciała.- Wyszeptał a ja na sam dźwięk jego głosu przymknęłam oczy, czując że moje serce zaraz wyskoczy mi z piersi. Poczułam jak jego usta delikatnie niczym muśnięcie skrzydeł motyla muskają kącik moich ust. Spojrzałam zaskoczona na niego, a on obdarował mnie pięknym uśmiechem. Odwzajemniłam uśmiech po czym Chris objął mnie a ja wtuliłam się w niego rozkoszując się wonią jego perfum.

-Chris.- Wyszeptałam.

-Tak?

-Dziękuję.- Wyszeptałam, a blondyn jeszcze mocniej przycisnął mnie do siebie, i całując mnie we włosy.

 

 

Cdn...

13 komentarzy:

  1. Hej kochana :-)

    Rozdział jak i całe opowiadanie przepiękny, cudny...

    To, że występ Nikki się powiedzie nawet nie wątpiłam, bo mając do pomocy cały sztab przyjaznych ludzi to po prostu to nie mogło się nie udać...
    Kurde ten Fabian to naprawdę jest zwykłym dupkiem łagodniej mówiąc, bo nie dość, że ją zdradzał to teraz ją niby przeprasza i wyskakuje, że ma problemy z kontraktami...
    Dobrze, że jednak Nikki w każdej sytuacji może liczyć na naszego blondwłosego rycerza na koniu.
    Już miałam nadzieję, że a nuż przy takiej romantycznej scenerii może do dojdzie do pocałunku...
    Ważne by dziewczyna uwierzyła, że Chris jest inny i, że można mu zaufać.

    Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział

    BU$KA :* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulala :D No na koniec było gorąco :D

    Ach ten Chrisss... Chris bokser :D Chris ochroniarz :D Chris romantyk :D Chris dowcipniś :D O bosh... ile on ma wcieleń :D Uwielbiam go ! Całego :D

    Jaki długi rozdziaał wgl :D Milo było się oderwać od domowych obowiązków :) Aby przenieść się w wykreowany przez Ciebie świat :)

    Czekam na następny ! Koniecznie mnie poinformuj :)

    Pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oto i jest :) Boże Ty wiesz jak ja kocham Twoje opowiadania!?! pięknie, pięknie, po prostu pięknie Kochana!!! Jestem totalnie pod wrażeniem odcinku, bo wiem że włożyłaś w Niego mnóstwo serca :) Ahhh ten Watrin :D Co On robi z Kobietami nie zależnie od wieku :D nic tylko wzdychać z zachwytu nad Nim, czuły, opiekuńczy, troskliwy, wierny... Ideał :) Mam nadzieje ze niedługo Nikki przełamie się i uwierzy że Christoph jest jak anioł przy którym bedzie prawdziwie szcześliwa!
    Pięknie :)

    To już 10 lat z US5, jejku.....ależ ten czas płynie :*
    BUziaki Sliczna :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej jeszcze raz :)

    Zapraszam Cie na nowość u mnie http://youre-my-destiny.blog.pl/

    Pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie ma mojego poprzedniego komentarza ? :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej kochana ;**

    Ojej, ale fajnie, że dodałaś zdjęcia Nikki ;D Są zaje.....ste ;D

    Nikki chyba jest już przyzwyczajona do tego, że jej ''praca'' to ciężki kawałek chleba. Ale jest młoda, więc ma prawo pomarudzic, że się przemęczyła.
    Życie gwiazdy nie jest takie różowe, jak mogło się wydawać, ale Nikki zawsze sobie poradzi - to w końcu jej zycie ;D
    Z tymi treningami na pewno nie łatwo. Sama przykładałam się do ćwiczeń, aby być w lepszej formie, i wiele razy się poddawałam ...

    Ech ;/
    Znów ten Fabian?
    O nie.... I ten typek ma zniszczyć samopoczucie naszej Kochanej Nikki? Oby nie...
    Ale całe szczęście, że ona na tej imprezie nie będzie sama, i że załatwiła wejściówki dla chłopaków ;D
    I jak tu nie lubić Chrisa? On zawsze się pojawia, gdy Nikki ma choć najmniejsze problemy, czy wątpliwości. Jak tuż przed występem. Chris jest dla niej jak anioł stróż, i widać, ze między nimi coś jest!

    Nikki to żywiołowa, piękna i pewna siebie piosenkarka. Każdy ją widzi z tej scenicznej strony. Nikt (z fanów, publiczności, prasy) nie pomyślałby, że ona ma też uczucia, potrafi płakać, martwić się, cierpieć i kochać. Wiele osób uważa ją za kobietę bez problemów. Ale przecież Nikki musi być pewna siebie na scenie. Nie może być ciepłą kluską, bo publiczność zamęczyłaby ją. Też nie może pokazać swoich słabości, więc nie dziwi mnie, że ona musi być inna na scenie. I dobrze, że to podkreślasz, Nita ;D
    A Fabian... ja bym nie zaufała jego słowom. To tylko fałszywa skrucha...
    zależy mu na sławie i robieniu tego, co zawsze uwielbiał.
    No, ale od czego jest Chris? Zawsze się pojawi wtedy gdy go brak, i cieszy mnie że Nikki może na niego liczyć.
    Cóż...

    cudny rozdział, pełny wrażeń ;D

    Pisz szybciutko ;*

    INNA ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale słoooodkoooo. :D :D
    On jest taki kochany, no i naprawdę na nią działa jak jej te rumieńce przez makijaż było widać :P
    Już mogli się tak zatopić w sobie, przynajmniej ustami :P te podchody mnie wykończą psychicznie, nawet nie wiesz jak ja na to czekam :D
    No i Ruda... Pewnie tam gorący seks po pokazie był. W łazience, na umywalce, czy coś :D :D

    u mnie 3ci :) buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam. Serdecznie zapraszam na nowy odcinek na us5-i-moje-marzenia.blog.onet.pl pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa, słodko!
    Uwielbiam Denisa
    Blondyn słodziaaaak, dobrze, że jest przy niej i ją wspiera :D
    Wpadaj tutaj częściej :(

    Zapraszam na nowy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chris to chyba niedługo wysiądzie psychicznie :D
    Ona tak na niego działa! Aż uśmiech pojawił mi się na twarzy, bo jest jak cień - zawsze obok niej :) Zawsze pomoże, wesprze, błyśnie swoim uśmiechem, zauroczy spojrzeniem i same och i ach!
    Aż sobie włączyłam piosenki US 5 :D
    Trzymam kciuki za Nikki! I bardzo cieszę się, że Fabian stracił kontrakty :) Okazał się dupkiem i nim już pozostanie :) Ktoś kto bzykał wszystko co się rusza... nigdy się nie zmienia ;/
    Nikki zrobiła wielkie show!
    Od razu przypomniał mi się jej występ na Victoria Secret! Oczywiście Seleny :) Była olśniewająca!
    Buziaki :*
    Czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama chyba zakochałam się w Chrisie, jeszcze trochę i Nikki będzie miała konkurentkę w walce o względy blondyna ;P
    Rozdział SUPER! MEGA! CUDOWNY ;)
    Nikki w końcu dowiedziała się o Jay'u, w sumie to nie dowiedziała, ale domyśliła :P Oby teraz wyperswadowała Rudej grę na dwa fronty. Poza tym ona i Jay są dla siebie stworzeni, po co jej jakiekolwiek komplikacje w postaci Alex'a ;)
    Chris zachował się jak zwykle jak dżentelmen :D Końcowa scena przepiękna, mam nadzieję, że w końcu będą razem ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. 19 rozdziałów czekam na ten pocałunek i co !? Jeszcze z nami zagrywasz ? Serio? DLACZEGO MI TO ROBISZ, NO DLACZEGO?!

    OdpowiedzUsuń

Rozdział 42

  Rozdział 42 Dźwięki perkusji odbijały się echem od ścian hali prób, przerywane od czasu do czasu głosem realizatora, który przez mi...