Rozdział 36
Szofer pomógł wysiąść mi z samochodu i pomógł dojść na miejsce. Kiedy mnie zostawił przełknęłam ślinę i z szybciej bijącym sercem czekałam na to co wydarzy się dalej.
-Witaj księżniczko.- Usłyszałam jego słodki głos po czym poczułam jego ciepłe usta na mojej szyi. Przygryzłam wargę czując jak przez moje ciało przechodzi przyjemny dreszcz.
Pomału ściągnął mi opaskę z oczu. Kilkakrotnie mrugnęłam po czym moim oczom ukazał się przepiękny widok.
Znajdowaliśmy się na dachu. W koło było pełno świec i kwiatów. Na środku był ogromny materac przykryty czerwonym kocem i obłożony mnóstwem poduszek. Obok stał kosz piknikowy.
-Podoba Ci się?- Spytał Chris stając naprzeciwko mnie. Spojrzałam na niego. Jego anielski uśmiech i te oczy które pochłaniały mnie całą sprawiały że miałam wrażenie że jestem w innym świecie.
-Jest pięknie.- Wyszeptałam przybliżając swoje czoło do jego.
-Ty jesteś piękna.- Wyszeptał po czym delikatnie zatopił swoje usta w moich. Jego dłonie znalazły się na moich biodrach, a woń perfum wdarła się do moich nozdrzy. Pocałunek pogłębiał się, a dłonie Chrisa zaczęły błądzić po moim ciele. Robił to delikatnie, przez co cicho jęknęłam z zadowolenia, jemu się to widocznie spodobało bo odpowiedział mi niskim gardłowym mruknięciem, które podnieciło mnie. Czułam jak moje całe ciało pulsuje, a na dole robię się mokra.
Chris przyciągnął mnie jeszcze bliżej dzięki czemu poczułam jak jego kolega w spodniach jest już twardy, bardzo mnie to podniecało. Poczułam jak jego dłoń zjeżdża na moje udo, niespodziewanie uniósł je do góry i delikatnie dłonią błądził po nim. Jego pocałunki zeszły na moją szyję, a ja delikatnie wygięłam się. Pozwoliłam mu na każdy jego ruch, mój mózg przestał racjonalnie myśleć czując tylko przyjemność i podniecenie. Blondyn jęknął kiedy natrafił na koniec mojej pończochy. Przygryzłam wargę, i spojrzałam mu prosto w oczy. Jego źrenice były tak duże że ledwo co mogło się dostrzec kolor jego tęczówek. Przeszywał mnie tym wzrokiem, a ja czułam jak zaczyna brakować mi oddechu, a moje serce wariuje.
Nagle blondyn uniósł mnie delikatnie do góry, na co zaśmiałam się. On tylko odwzajemnił uśmiech po czym położył mnie na tym specjalnie przygotowanym miejscu, a sam usiadł obok. Podparłam się na łokciach i ponownie spojrzałam mu w oczy. Mimo nocy księżyc i te wszystkie świece wkoło doskonale oświetlały nasze ciała.
Blondyn uśmiechnął się do mnie tym samym ukazując mi te swoje słodkie dołeczki. Delikatnie dłonią przejechałam po jego policzku, na co on chwycił moją dłoń po czym złożył na niej pocałunek. Po moim ciele kolejny raz przeszedł przyjemny dreszcz podniecenia.
-Napijesz się szampana ?- Spytał
-Z chęcią.- Odpowiedziałam, na co Chris sięgnął do kosza wyjmując z niego butelkę i dwa kieliszki. Bez problemu otworzył butelkę po czym rozlał trunek do kieliszków.
Podniosłam się do pozycji siedzącej.
-Proszę.- Blondyn podał mi kieliszek z trunkiem. - Posłałam mu uśmiech.
-To za co pijemy ?- Spytałam patrząc mu w oczy.
-Za nas, za miłość i za to by ta chwila trwała jak najdłużej. - Powiedział blondyn a ja czułam jak serce wali mi jak oszalałe. Przy nim traciłam wszystkie swoje zmysły. Tak bardzo broniłam się przed tym uczuciem, a teraz byłam taka bezbronna. Kiedy wznosiliśmy toast czułam jak Chris ciągle mi się przygląda. Spojrzałam na niego unosząc lekko brew do góry.
-Coś nie tak? -Spytałam na co on spoważniał. Przybliżył się do mnie biorąc ode mnie kieliszek i odstawiając go na bok. Z jego twarzy nie dało się nic wyczytać co trochę zaczęło mnie stresować.
-Chris.- Wyszeptałam, na co on wziął głęboki wdech po czym pomału wypuścił powietrze z ust patrząc mi prosto w oczy. Jego dłoń znalazła się na moim policzku. Kciukiem gładził go delikatnie.
-Bo chodzi o to że...-powiedział poważnym tonem patrząc mi prosto w oczy. Sama nie wiedziałam co się dzieję. Poczułam pewien niepokój. Zmarszczyłam brwi czekając na to co ma mi do powiedzenia.
-Chodzi o to że Kocham Cię Nikki.- Wypuściłam powietrze z ust, czując ulgę która momentalnie rozluźniła moje ciało.
-Jesteś niemożliwy.- Zaśmiałam się po czym lekko uderzyłam go w ramie.
Spojrzał na mnie spod byka po czym poczułam jak dosłownie rzuca się na mnie. Znalazłam się pod nim. Siedział na mnie okrakiem, łobuzersko się uśmiechając.
-Chris.- Wyszeptałam na co on przyłożył mi palce do ust. Zbliżył się, po czym zatopił swoje usta w moich. Robił to co raz zachłanniej co bardzo mi się podobało. Dłońmi oplotłam jego kark całkowicie oddając się mu. Jego ciepłe wargi zaczęły schodzić coraz niżej. Zaczął składać delikatne pocałunki na mojej szyi. Odchyliłam głowę dając mu tym samym więcej miejsca. Przymknęłam oczy a z moich ust mimowolnie wydobył się cichy jęk. Chris zamruczał po czym jego usta znalazły się na moim dekolcie. Lekko spanikowałam co objawiło się tym że podniosłam głowę spoglądając na blondyna. On wyczuł moje zaniepokojenie i również spojrzał na mnie.
-Jeśli robię coś nie tak to..-zaczął ale przerwałam mu przykładając palec do jego ust.
-Jest idealnie.- Powiedziałam patrząc mu prosto w oczy. Widziałam w nim podniecenie pomieszane z troską. Ten widok chwycił mnie tak za serce że nie zastanawiając się długo wbiłam się w jego usta dając z siebie 100% w ten pocałunek. Czułam jak blondyn łapie mnie za kark przyciągając jeszcze mocniej do siebie. Nasze języki tańczyły ze sobą erotyczny taniec a ja czułam jak bardzo pragnę Chrisa tu i teraz....
Z czasem pocałunkami zaczął ponownie schodzić coraz niżej. Kiedy dotarł do dekoltu zatrzymał się i wsunął swoje dłonie pod moją sukienkę. Sięgnął do zamka sukienki po czym rozpiął go sprawnie. Patrząc mi prosto w oczy chwycił za jej skrawek po czym zsunął ją ze mnie. Zszedł ze mnie po czym delikatnie pozbył się całkowicie mojej sukienki. Jego wzrok skierował się na moją koronkową bieliznę. Przez moje ciało przeszedł dreszcz. Dłoń Blondyna znalazła się na mojej łydce. Jego palce zaczęły przesuwać się coraz wyżej co spowodowało że moje ciało pokryła gęsia skórka. Jego dłoń zatrzymała się na moim podbródku. Chris chwycił go po czym zbliżył swoją twarz do mojej.
-Jesteś przepiękna.- Powiedział, a ja z ledwością łapałam już oddech. Serce waliło mi jak oszalałe a w ustach czułam nieprzyjemną suchość.
Nie zdążyłam nic powiedzieć a usta blondyna znalazły się na moich. Jego język pieścił moje podniebienie.
Nie chcąc być sama w bieliźnie zaczęłam rozpinać koszulę blondyna, nie przerywając pocałunków. Kiedy koszula była już rozpięta moje dłonie znalazły się na jego torsie. Blondyn szybkim ruchem pozbył się swojej koszuli a moim oczom ukazała się jego idealnie wyrzeźbiona klatka piersiowa. Uśmiechnęłam się sama do siebie przełykając głośno ślinę. Spojrzałam na blondyna on również posłał mi uśmiech. Bez zastanowienia chwyciłam za jego pasek od spodni i go rozpięłam.
Po chwili obydwoje byliśmy w samej bieliźnie. Rękami błądziłam po jego torsie.
Nasze pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i zachłanne. Chris nie przerywając tego zwinnie rozpiął mi stanik uwalniając tym samym moje piersi. Rzucił go gdzieś za siebie i spojrzał na mnie z pożądaniem. Czułam jak moje policzki oblewają się rumieńcem i robią się gorące. Wzięłam głęboki oddech po czym poczułam jak Chris oplata językiem moją lewą pierś, zaś drugą delikatnie ugniata dłonią. Czułam jak ssie mój sutek. Przygryzłam wargę odchylając głowę do tyłu i zamykając oczy. Z moich ust wydobył się po raz kolejny jęk. Blondyn przeszedł do drugiej piersi poświęcając jej tyle samo czasu.
Po chwili zaczął schodzić pocałunkami coraz niżej zostawiając mokrą drużkę na moim brzuchu.
Gdy doszedł do moich majtek chwycił je zębami po czym spojrzał mi w oczy. Widziałam to podniecenie w jego oczach. Nie urywając kontaktu wzrokowego pociągnął je w dół tym samym pozbawiając mnie ich. Ponownie wrócił do moich ust. Nasze języki tym razem toczyły walkę ze sobą. Moje ręce błądziły po jego ciele, aż natrafiłam na wybrzuszenie w jego bokserkach. Uśmiechnęłam się zadziornie do niego po czym ścisnęłam. Tym razem to z jego ust wydobył się jęk. Spodobało mi się to więc zaczęłam go tam ugniatać i pieścić dłonią
-P..przestań bo dojdę.- Wyjęczał zabierając moją dłoń.
Zaczął całować wewnętrzną stronę moich ud. Ostatniego całusa złożył na mojej łechtaczce, po czym przejechał po niej językiem. Zassał ją.
Dyszałam ciężko niezdolna do niczego innego jak tylko bezwładnego powtarzania jego imienia.
Jego palce po chwili wsunęły się do mojego środka, na co zareagowałam głośnym jękiem. Chris mruknął z aprobatą i zaczął poruszać palcami coraz szybciej.
Powoli traciłam kontrolę na swoim ciałem, wplątując swoje palce we włosy blondyna.
Palce Chrisa znalazły mój czuły punk i zaczęły go pocierać.
Jęczałam bliska szczytu , ale ten odsunął się ode mnie, pozostawiając mnie nienasyconą.
Spojrzałam zdezorientowana na niego, na co on uśmiechnął się i pocałował mnie w usta.
Jednym ruchem pozbył się swoich bokserek i zabrał się za założenie prezerwatywy.
Wykorzystałam ten moment i przewróciłam go na plecy siadając mu na udach.
Odebrałam mu prezerwatywę po czym złapałam jego penisa i zaczęłam przesuwać dłoń w górę i w dół.
Zbliżyłam swoje usta do jego członka po czym patrząc mu w oczy zanurzyłam się ustami w niego. Tym razem to on odchylił głowę do tyłu mamrocąc moje imię. Czułam satysfakcję tym że sprawiam mu przyjemność.
Po chwili jednak blondyn oderwał delikatnie moją głowę od swojego krocza. Spojrzeliśmy sobie w oczy a ja z uśmiechem oblizałam swoje usta po czym nałożyłam na jego penisa kondoma. Na jego reakcję nie musiałam długo czekać. Blondyn odwrócił nas i szybko przygwoździł mnie do materaca odzyskując tym samym dominację.
Złączył nasze usta w pocałunku i w tym samym momencie wsunął się we mnie. Jęknęłam szeroko otwierając oczy. Blondyn zaczął powoli ale pewnie poruszać się we mnie. Oplotłam go nogami, czując jak przez całe moje ciało przechodzi niesamowita fala przyjemności.
Wysunął się ze mnie całą długością po czym ponownie wbił się we mnie doprowadzając mnie tym do szaleństwa.
Przeniosłam dłonie na plecy chłopaka, zaczynając jeździć paznokciami po całej ich długości.
Chris znalazł idealne tempo. Jego usta zaczęły mocno napierać na moje a jego dłonie znalazły się na moich udach.
Jęknęłam głośno gdy odnalazł mój czuły punkt. Przeniosłam usta na jego szyję kąsając go i całując na przemian. Chris jęknął po czym zacisnął mocno palce na moim udzie.
Poruszał swoimi biodrami coraz szybciej nakręcony moimi jękami, których nie potrafiłam stłumić. Moje ciało i umysł było w tym momencie w ekstazie.
Blondyn spojrzał na mnie nieprzytomnym wzrokiem, który świadczył tylko o tym że już niedługo wytrzyma.
Nasze usta ponownie złączyły się ze sobą, a ja zaczęłam poruszać swoimi biodrami, co sprawiło że już po chwili poczułam znajomy ścisk w dole podbrzusza świadczący o tym że zaraz dojdę.
Zaciskałam się wokół jego penisa, jęcząc w jego usta. Zaczął poruszać się szybciej mocno ściskając moje biodra. Potem zjechał w górę zaciskając palce na mojej talii. Z moich ust jak i Chrisa wydobył się ten upragniony jęk spełnienia.
Doszliśmy w ty samym momencie. Wplotłam obie dłonie w jego włosy i wygięłam się w łuk głośno jęcząc jego imię.
Blondyn dyszał mi do ucha, kładąc mnie na płasko. Wyszedł ze mnie kładąc się obok. Chwycił jeden z koców po czym nakrył nim najpierw mnie a później siebie. Próbowałam wyrównać oddech ale moje serce biło jak szalone.
Blondyn słodko uśmiechnął się do mnie po czym złożył na moich ustach czuły pocałunek.
-Kocham Cię Nikki.- Powiedział patrząc mi w oczy.
-Ja też Cię kocham Chris.- wyszeptałam po czym wtuliłam się w jego tors.
Blondyn objął mnie ręką po czym złożył pocałunek w czubek mojej głowy.
Przymknęłam oczy czując się prze szczęśliwa.
Niestety naszą sielankę przerwał mój telefon który rozdzwonił się.
Zignorowałam to lecz po chwili znowu zaczął dzwonić.
-Może to coś ważnego Skarbie? - Powiedział blondyn.
-Nie chce przerywać tej chwili.- Wyszeptałam jeszcze mocniej zatapiając się w klatce blondyna.
-Sprawdź chociaż kto to.- Poprosił blondyn kiedy telefon nie dawał za wygraną.
Przewróciłam oczami czując już ogromną niechęć do osoby która przerywa mi takie chwile.
Wyswobodziłam się z uścisku blondyna po czym chwyciłam swoją torebkę wyciągając z niej telefon.
Na sam widok numeru który do mnie dzwoni poczułam ucisk w brzuchu.
-Tak?- Odebrałam telefon
-Jak to w szpitalu? … Ok ok.. Gdzie? Będę za 20 minut. - Przerażona spojrzałam na blondyna a on na mnie.
-Chris musimy jechać. - Wyszeptałam po czym poczułam jak po policzku spływają mi łzy.
Cdn...
O mamusiu ale ja się męczyłam z napisaniem tego rozdziału... Najpierw napisałam wstęp i to sobie tak leżało.. tyle razy zabierałam się za dokończenie tego ale nie udawało mi się napisać nawet zdania...
Ale grunt że dzisiaj mi się udało <3
Dziękuję Tobie Alicjo i Tobie Marzenko bo gdyby nie wy to nic bym nie napisała <3 ;*
Kochana ������
OdpowiedzUsuńCo prawda długo musiałam czekać na nowy rozdział, ale opłacało się czekać na taki cudowny, romantyczno-gorący rozdział.
Wspaniałe to wszystko Chris wykombinował. Widać gołym okiem, że zależy mu bardzo na Nikki i cieszę się, że tak dobrze im się układa. Ona zasługuje by być wreszcie szczęśliwą i jak widać blondas robi wszystko by tak właśnie było.
Mam cichą nadzieję, że nie szykujesz dla nich jakieś wielkiej bomby i taka sielanką będzie już pomiędzy nimi trwać w najlepsze.
No i ta nieszczęsna końcówka...
Strasznie boję się co mogło się stać i nawet nie chce zgadywać komu coś się stało, ale liczę, że jednak wszystko dobrze się ułoży
Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział, który jak mam nadzieję dodać szybko.
BU$KA ��❤️