wtorek, 27 października 2020

Rozdział 35

 

Rozdział 35




Stałam pośrodku lasu w czerwonej sukience która sięgała aż do moich stóp. Włosy rozwiewał mi przyjemny wiatr. Moją idealnie pomalowaną twarz oświetlały dziesiątki lamp. Wzięłam głęboki wdech, a gdy reżyser krzyknął : Akcja! Po prostu weszłam w swoją rolę, tym bardziej że to była piosenka, którą sama napisałam o swoim własnym życiu. Gdy na plan wkroczyło kilkoro tancerzy starałam dać z siebie 1000%. Moja płyta była już prawie gotowa.

Od naszych małych wakacji minęło już sporo czasu.

Moje życie nabrało teraz bardzo dużego tempa. Mocno skupiłam się na płycie, teledyskach i pomocy przy płycie chłopaków, którzy swoją drogą również ciężko pracowali. Termin trasy gonił nas straszliwie i wszyscy musieliśmy ciężko pracować jeśli chcieliśmy osiągnąć sukces.



Wykąpana leżałam już w łóżku ze słuchawkami na uszach i z przymkniętymi oczami. Byłam padnięta po całym dniu spędzonym na planie.

Nagle poczułam ciepłe wargi na swoich ustach. Otworzyłam oczy i od razu ujrzałam uśmiechniętą twarz mojego Anioła. Od razu odwzajemniłam uśmiech i wyciągnęłam słuchawki z uszu.

-Udało wam się skończyć jednak szybciej? - Spytałam

-Tak, na szczęście poszło szybciej niż wszyscy zakładali. - Odpowiedział składając tym samym pocałunek na moich ustach.

Nie będąc mu dłużną zaczęłam odwzajemniać pocałunki, które stawały się coraz bardziej zachłanne.

-Wykąpię się tylko i wracam do Ciebie.- Powiedział Blondyn gdy oderwaliśmy się od siebie.

-Dobrze, tylko pospiesz się.- Puściłam mu oczko na co on tylko zaśmiał się po czym zniknął za drzwiami.

Oparłam głowę o poduszkę i przygryzłam wargę. Nigdy w żadnym związku nie czułam się tak jak teraz z Chrisem. Mimo tego że oboje ciężko pracujemy i mamy bardzo mało czasu dla siebie to i tak jest cudownie. Blondyn każdą wolną chwilę poświęca mi, a na dodatek jest taki słodki i kochany, że czasem mam wrażenie że to tylko sen z którego niestety niedługo się obudzę.

Po powrocie, oficjalnie zostaliśmy parą co oczywiście nie obyło się bez szumu w prasie, ale nie zwracaliśmy na to zbytniej uwagi. Skupiliśmy się na sobie po prostu. Chris dostał klucze od mojego mieszkania i gdy kończy pracę nie zbyt późno to przyjeżdża do mnie z czego bardzo się cieszę ponieważ czuję się przy nim bezpieczna.

Jeśli chodzi o Fabiana to od tamtej sytuacji nie widziałam go. Zapadł się pod ziemię co cieszyło mnie.


-Już jestem Kochanie. - Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Blondyna, który wrócił z kąpieli.

Mój wzrok powędrował na jego nagi tors. Przygryzłam wargę czując jak fala podniecenia przechodzi przez moje ciało. Od tamtej nocy gdy mi odbiło i chciałam czegoś więcej to obiecałam sobie że będę się hamować i poczekam aż blondyn wykona ten ruch.

Nie powiem zaczynałam trochę się martwić bo blondyn zawsze zostawał tylko przy pocałunkach i pieszczotach. Nie powiem bo trochę zaczynało mnie to martwić, ale tłumaczyłam sobie to tak że oboje jesteśmy teraz zapracowani i może on nie chce żeby to było tak na odwal się...

Chris położył się obok mnie i od razu przyciągnął mnie do siebie obejmując ramieniem. Zaśmiałam się po czym wtuliłam się w jego klatkę piersiową. Uwielbiałam ten moment gdy leżeliśmy razem a ja wtulałam się w niego. Czułam się wtedy tak bezpiecznie i beztrosko. Czułam jakby czas zatrzymywał się w tych momentach. Jego obecność, zapach, dotyk, pocałunki działały na mnie kojąco. Kochałam w nim to, że uspokajał mnie i mogłam być przy nim sobą.



Jako pierwszy obudził się Chris, czując ciężar na swoim torsie. Powoli otworzył oczy i ujrzał swoją księżniczkę. Uśmiechnął się sam do siebie widząc śpiącą Brunetkę. Delikatnie zaczął gładzić ją po plecach. Dziewczyna pomału otworzyła oczy i od razu spostrzegła te szarozielone tęczówki wpatrujące się w nią z ogromną miłością.


-Dzień dobry-powiedziała brunetka ziewając i podnosząc się delikatnie do pozycji siedzącej.

-Witam księżniczko-powiedział Watrin i zbliżył się do twarzy dziewczyny.

Oboje nic nie mówili tylko wpatrywali się w swoje oczy.

Słowa były tu zbędne…

Oboje czuli to wyjątkowe uczucie do siebie

Chris delikatnie odgarnął włosy brunetki i złożył na jej ustach delikatny pocałunek, który ona natychmiast odwzajemniła. Oboje pomału odsunęli się od siebie wpatrując się w swoje oczy. Blondyn nie mógł oderwać wzroku od niej, wyglądała tak seksownie w potarganych włosach, na dodatek ramiączko z jej koszuli nocnej opadło na jej ramię. Musiał zacisnąć pięści by powstrzymać się od tego by nie rzucić się na nią tu i teraz. Ale chciał trzymać się planu który sobie wymyślił. Nikki znaczyła dla niego bardzo wiele, była wyjątkowa i zasługiwała na coś wyjątkowego.

-Jakie masz plany na dzisiaj?- Spytał wracając wzrokiem z jej ramiączka na jej oczy.

-W sumie to dzisiaj mam dosyć luźny dzień. Najpierw trening, a później umówiłam się z Rudą.

-To dobrze się składa ponieważ chciałbym Cię gdzieś zabrać wieczorem.

-Ooo..a gdzie? - Spytała robiąc przy tym słodki uśmiech.

-Niespodzianka. - Odpowiedział Blondyn

-No weź..Powiedz mi.- Brunetka zrobiła słodką minkę trzepocząc przy tym rzęsami.

-O nie nie moja Piękna. Dowiesz się wieczorem, a teraz wybacz, ale muszę zbierać się na do studia. -Blondyn zbliżył się do niej kradnąc jej buziaka.

-Wariat.

-Ale Twój.- Dziewczyna zaśmiała się.







-To mówisz że Ty i Blondas jeszcze nic?? - Ruda wpatrywała się we mnie z takim niedowierzaniem jakbym jej co najmniej powiedziała że w mojej szafie mieszka ufo.

-No właśnie nic. Myślisz że on nie chce czy coś ze mną jest nie tak? - Westchnęłam głośno kładąc głowę o oparcie sofy.

-Wiesz kochana...Ja za bardzo nie wiem co to znaczy bo ja praktycznie zawsze lądowałam z facetami w łóżku na pierwszej randce. - Spojrzałam na nią i z niedowierzaniem zaczęłam potrząsać głową.- No co nie patrz tak. Mamy w końcu równo uprawnienie. Faceci mogą robić takie rzeczy to my też. - Odpowiedziała dumnie wypinając przy tym swoją pierś.

-Ale wydaje mi się. - Zaczęła widząc mój zażenowany wzrok. - Że on jest typem takiego romantyka i po prostu chce dla siebie i dla Ciebie żeby to było coś wyjątkowego. Myślę, że on czeka na odpowiedni moment a być może przygotuję coś wyjątkowego.

-O kurwa! - Nagle przypomniało mi się że on zabiera mnie dzisiaj gdzieś.

-Co jest? - Ruda spojrzała na mnie dziwnie.

-Jess on zabiera mnie gdzieś dzisiaj. W sensie powiedział że niespodzianka i w ogóle. - Zaczęłam wymachiwać rękami i czułam jak serce zaczyna mi szybciej bić.

-Czyli myślisz że Watrin zabiera Cię na bzykanko?- Ruda pomachała brwiami na co bez wahania dostała ode mnie poduszką w głowę.

-No ej.-Powiedziała oburzona.

-Nie ej tylko Jess!.- Złapałam ją za ramiona. -W co ja mam się ubrać? - Spytałam z przerażeniem w oczach.

-Najlepiej w nic.- Zaśmiała się, ale widząc mój wzrok od razu przestała.

-Ehhh Nikki Nikki, żebym ja musiała Cię uczyć takich spraw.- Pomachała głową. - Chodź przejrzymy Twoją bieliznę i coś wybierzemy dla Blondasa. - Wyszczerzyła się.

Bez zbędnych komentarzy ruszyłam z Rudą do mojej garderoby w poszukiwaniu czegoś ekstra, ale znowu nie zbyt przesadnego.

-O kurwa hahaha! Co to ma być?- Ruda wpadła w śmiech machając mi przed nosem moimi majtkami w misie.

-Majtki okresowe.- Odpowiedziałam bez zbędnych emocji przewracając oczami.

-Że co? Hahaha.

-No majtki okresowe. Nie masz takich wygodnych majteczek na pierwszy dzień okresu? -Spytałam a ona popatrzyła na mnie wielkimi oczami po czym znowu wybuchła niepohamowanym śmiechem. Ja natomiast dostałam wiadomość od Blondyna.

-Oj weź już bądź cicho i słuchaj. : „ Księżniczko o 20.00 przyjedzie po Ciebie kierowca. Wsiądź proszę z nim do samochodu. Nie bój się ponieważ zawiąże Ci oczy i przywiezie Cię do mnie.

PS. Kocham Cię. „

Gdy to przeczytałam poczułam jak nogi mi się uginają.

-O jacie...chyba szykuje się 50 twarzy Chrisa. - Ruda zaczęła się śmiać.

-Głupia. - Uderzyłam ją, po czym od razu przestała się śmiać. - Nie ciesz się tylko pomóż mi coś wybrać bo mamy tylko 2 godziny!!!- Krzyknęłam

-No dobra dobra, tylko bez przemocy . - Spojrzałyśmy na siebie po czym obie wybuchnęłyśmy śmiechem.

-To Ty idź się wykąp i pomaluj, a ja znajdę Ci coś ekstra a później zajmiemy się Twoimi włosami. - Zarządziła Ruda, na co ja pokiwałam tylko głową.





-Wow wyglądasz tak że sama chciałabym się z Tobą przespać. - Podsumowała Ruda kiedy byłam już gotowa.

Spojrzałam w lustro.

Miałam na sobie obcisłą małą czarną z dosyć głębokim dekoltem. Do tego wysokie czarne szpilki, Delikatny makijaż i włosy lekko pofalowane. Pod spodem miałam chyba najseksowniejszą koronkową bieliznę jaką miałam tylko w szafie, ale dodawało mi to tylko pewności siebie.

-Dziękuję Jess. - Odwróciłam się do niej po czym przytuliłam ją do siebie.

-Weź stara bo będę płakać. Moja mała dziewczyna będzie kobietą.- Otarła łzę która spłynęła jej po policzku

-Głupia.- Oderwałam się od niej po czym obie zaśmiałyśmy się.

Nasze śmiechy przerwał dzwonek do drzwi. Obie podskoczyłyśmy.

-Dobra ja idę otworzyć a ty zbieraj się. - Powiedziała Jess po czym poszła otworzyć drzwi. Ja natomiast ostatni raz spojrzałam się w lustro. Podobało mi się to jak wyglądam. Spryskałam się jeszcze tylko perfumami i wzięłam torebkę.

-Dobry wieczór Panienko Nikki. Mam zabrać Panienkę do Pana Watrina - Przy drzwiach przywitał mnie szofer.

-Dobry wieczór. - Odpowiedziałam. - W takim razie chodźmy – Powiedziałam i ruszyłam za mężczyzną.



Kiedy wsiadłam do samochodu poczułam jak nerwy biorą nade mną górę. Moje serce biło jak oszalałe.

-Nikki uspokój się do cholery. Przecież jedziesz na randkę życia do faceta którego kochasz. - Powtarzałam sobie w myślach. Przymknęłam oczy przypominając sobie twarz mojego Anioła. Od razu uśmiechnęłam się.

-Pan Chris prosił by Panienka założyła opaskę na oczy.- Kierowca podał mi czarną przepaskę.

-Ok.- Odpowiedziałam niepewnie, ale założyłam ją. Ufam Chrisowi.





Cdn...

1 komentarz:

  1. Hej kochana


    Rozdział jak zawsze jest fantastyczny, ALE zdecydowanie za krótki i w dodatku jestem zła na Ciebie za tą końcówkę, bo jak można zakończyć rozdział w takim miejscu, co? To powinno być stanowczo zakazane i surowo karane…

    Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że Chris i Nikki oficjalnie są razem i, że tak dobrze układa się pomiędzy nimi… Mam nadzieję, że ta istna sielanka będzie trwała w najlepsze…

    Oj kocham relacje dziewczyn i ich pogawędki – zdecydowanie powinno być więcej takich scen między nimi…

    Kurczę jestem straszenie ciekawa co tam Chris wykombinował, ale czuje, że to coś romantycznego, co spodoba się dziewczynie i kto wie jak skończy się ta noc…


    Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział.

    BU$KA :* <3

    OdpowiedzUsuń

Rozdział 42

  Rozdział 42 Dźwięki perkusji odbijały się echem od ścian hali prób, przerywane od czasu do czasu głosem realizatora, który przez mi...